W toczącym się sporze o obsadę władz fundacji poświęconej "wysiedleniom", politycy SPD opowiadają się przeciw kandydaturze szefowej Związku Wypędzonych. Erikę Steinbach popierają natomiast rządzący w Niemczech chadecy.- Od lat okazuję solidarność z Eriką Steinbach, szczególnie w sprawie projektu, który ma dla niej centralne znaczenie, i który jest ważny także dla mnie. Chodzi mianowicie o fundację "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie" - powiedziała Merkel w wywiadzie dla radia Deutschlandfunk.- Na ostatnich milimetrach czy metrach realizacji tego projektu znów nastąpiła trudna faza. Zawsze wyraźnie mówiłam, że ataki, kierowane częściowo przeciwko Erice Steinbach, są nie do przyjęcia - dodała.

Z kolei przewodniczący bawarskiej Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU) Horst Seehofer powiedział gazecie "Bild am Sonntag", że jego partia opowiada się za wejściem Steinbach do władz centrum dokumentacji i informacji o wysiedleniach w terminie późniejszym, po pomyślnych dla chadecji wyborach do Bundestagu.

Przeciwko nominacji szefowej Związku Wypędzonych (BdV) do rady fundacji poświęconej wysiedleniom protestowały polskie władze oraz koalicyjna SPD i partie niemieckiej opozycji. BdV wycofał kandydaturę swej szefowej na jedno z przysługujących mu trzech miejsc w radzie zapowiadając, że pozostanie ono nieobsadzone.

Erika Steinbach kieruje "Wypędzonymi" od 1998 roku. Wątpliwości wokół jej zaangażowania w BdV wzbudza fakt, iż nikt spośród przodków Eriki Steinbach nie mieszkał na ziemiach kiedykolwiek zabranych Niemcom wskutek zmiany granic, zaś ona sama urodziła się w 1943 roku na terenie Polski podbitej przez III Rzeszę.

JTB/PAP

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »