Uhonorowanie autokraty oburzyło niemieckich obrońców praw człowieka, którzy podkreślają, że jest on współwinny śmierci 80 000 osób cywilnych w Czeczenii. Odznaczenie skrytykował również były minister spraw wewnętrznych Saksonii, Heinz Eggert. - Gdyby nie antykomunistyczna opozycja, Putin wciąż byłby anonimowym oficerem KGB, nie wydającym pieniędzy na bilet do opery - powiedział odnosząc sie do wspomnianych zasług.
W Europie trwa festiwal uprzejmości wobec byłego prezydenta Rosji. W przyszłym tygodniu jego wystąpienie rozpocznie Światowe Forum Ekonomiczne w Davos. Putin będzie mówił o skutkach kryzysu ekonomicznego.
JTB/Rz
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

