Długoterminowe zmiany mają związek m.in. z kryzysem na Ukrainie, oraz działaniami Daesh na Bliskim Wschodzie.

Niemieckie władze wlaśnie zatwierdziły aktualizację planu finansowego dla Bundeswehry. Wydatki na obronność do 2020 mają wzrosnąć do 39,18 mld euro. Obecnie jest to 34,3 mld euro, w przyszłym roku planowane jest 36,6 mld.

Dodatkowe fundusze mają pozwolić na uruchomienie projektów modernizacyjnych ogłoszonych przez niemiecką minister obrony.

Większość wydatków zostanie przeznaczona na bardziej nowoczesny sprzęt oraz podwyższenie stanów etatowych. Niemiecka armia otrzyma do dyspozycji więcej czołgów Leopard 2, transporterów Boxer czy haubic samobieżnych i transporterów rozpoznawczych.

Niemcy mają największy potencjał do zwiększania zdolności konwencjonalnych spośród państw rozwiniętych. Wielka Brytania i Francja ponoszą koszty związane z modernizacją arsenału nuklearnego i jednostek współpracujących z siłami odstraszania. Paryż obciążony jest wydatkami na misje ekspedycyjne i wzmożoną ochronę antyterrorystyczną. Działalność niemieckich władz może więc wywierać istotny wpływ na skuteczność wspólnego systemu obrony w NATO.

Niektórzy komentatorzy uważają jednak, że podjęte kroki są jak na razie niewystarczające. Dodatkowo w przyszłym roku w Niemczech odbędą się wybory parlamentarne, a Republika Federalna stoi przed destabilizacją sceny politycznej, spowodowaną m.in. kryzysem migracyjnym. Może to stać na przeszkodzie implementacji planów ministerstwa obrony.

jj/defence24.pl