W Niemczech od dłuższego czasu wzrasta liczba salafitów – niezwykle radykalnych muzułmanów, kierujących się skrajnie agresywną i dosłowną interpretacją Koranu. Okazuje się, że salafici okradali niemieckie kościoły i szkoły, a zyski, jakie w ten sposób osiągali, przeznaczali na wsparcie fanatycznych morderców z Syrii.

Sprawa została ujawniona po licznych aresztowaniach, jakich dokonały niemieckie służby. W czasie policyjnej akcji przeszukano 40 mieszkań. Części aresztowanych osób zarzucono werbowanie ochotników do Państwa Islamskiego.

Podejrzani o przestępstwa pochodzą zarówno z północy jak i z południa Niemiec. W samej tylko Nadrenii Północnej-Westfalii według służb przebywa obecnie 1800 salafitów. Z tego aż 250 mężczyzn w wieku od 18 do 29 lat zostało uznanych za zdolnych do przemocy.

Salafici nie tylko rabowali kościoły i szkoły oraz werbowali ochotników do ISIS. Prowadzili też zbiórki, rzekomo na cele dobroczynne, które w rzeczywistości miały wspierać dżihad. Według niemieckich służb fanatycy z Syrii otrzymali z Niemiec w ciągu ostatnich miesięcy kilkaset tysięcy euro.

pac/katholisch.de