Niemcy i Rosja zablokują budowę gazoportu w Świnoujściu? - zdjęcie
05.12.14, 19:55Niemcy i Rosja zablokują budowę gazoportu w Świnoujściu? (fot. media)

Niemcy i Rosja zablokują budowę gazoportu w Świnoujściu?

9

Rosja nie będzie budować South Streamu – ta niedawna informacja ucieszyła chyba wszystkich Polaków. Niestety, porzucenie tego projektu może stać się paradoksalnie wielkim ciosem w Polskę. Jak na portalu niezalezna.pl pisze Waldemar Maszewski z Hamburga, niemieckie media podają, że nastąpi powrót do zawieszonego projektu rozbudowy Nord Streamu. A położenie na dnie Bałtyku kolejnych rur Gazociągu Północnego może zablokować budowę gazoportu w Świnoujściu.

Chodzi tu o trzecią i czwartą nitkę Nord Streamu, transportującego gaz z Rosji do Niemiec. Według telewizji NDR koncepcja rozbudowy tegoż jest „naturalną konsekwencją” rezygnacji z South Streamu. Według NDR prowadzone są już stosowne rozmowy. Biuro prasowe konsorcjum Nord Stream AG ani nie potwierdza tych informacji, ani im nie zaprzecza. Przypomina tylko, że już w 2012 roku prowadzono plany przygotowawcze do ewentualnej rozbudowy. „Wniosek – niemiecko-rosyjskie konsorcjum jest od dawna przygotowane do wybudowania dwóch dodatkowych nitek gazociągu” – pisze Maszewski.

South Stream miał mieć przepustowość 63 miliardów sześciennych gazu rocznie. Dwie dodatkowe nitki Nord Streamu mogłyby przesyłać około 55 miliardów. A to oznacza, że rozbudowany Gazociąg Północny mógłby zaopatrywać Europę rocznie w 110 m. sześciennych surowca. Dla Niemców to rozwiązanie z perspektyw ich gospodarki korzystne.

Dla Polski może być to ogromny problem. „Obecnie w miejscu skrzyżowania Gazociągu Północnego w obszarze wód Niemiec z trasą żeglugową do Świnoujścia (na podejściu północnym) leżą dwie rury, które już teraz uniemożliwiają w przyszłości rozwój naszych polskich portów” – czytamy na niezależnej.pl. „Eksperci są zgodni, że położenie w tym miejscu dwóch dodatkowych rur definitywnie przypieczętuje zablokowanie portu w Świnoujściu” – dodaje autor.

pac/niezalezna.pl

Komentarze (9):

anonim2014.12.5 20:46
No co wy, przyjaciołom Niemcom trzeba wierzyć... tego wymaga poprawność polityczna. Oni mają prawo do rozbudowywania swojej gospodarki, my nie.
anonim2014.12.5 21:09
tyssk powiedział ze Polska musi ponieść ofiary jesteśmy zakładnikami tych psychopatów zwanych dla kamuflażu politykami mamy pozwolić ten na rozbiór?
anonim2014.12.5 22:20
@Piano: akurat nie pozwalać możemy do woli. Nawet z kładzeniem się w poprzek i rozdzieraniem szat, w tym jesteśmy perfekcjonistami. Tego nam nie zabroni ani Aniela, ani Włodek...
anonim2014.12.6 3:50
"Porzucenie budowy gazociągu South Stream może oznaczać, że Niemcy i Rosja rozbudują Nord Stream." BZDURA! 1. Niemcy nie będą współpracowali z Rosją, dopóki Putin nie odda Krymu i nie wycofa się z podjętej awantury. 2. Budowa gazociągu South Stream została zaniechana na polecenie UE, Niemcy tym bardziej nie będą z Rosjanami niczego rozbudowywać. *** Waldemar Maszewski z Hamburga jest zupełnie nie wiarygodny - wszystkie podawane przez tego pajaca info mają na celu judzić pomiędzy Polską, a Niemcami. Ten dureń już nie jedną rewelkę zaserwował, która okazała się wyssana z brudnego palucha. Zadne niemieckie media nie podały, jakoby miał nastąpić "powrót do zawieszonego projektu rozbudowy Nord Streamu." Ta informqacja jest równie prawdziwa, jak swego czasu wierutna bzdura podana przez Maszewskiego (powielona później przez niektóre polskie media), że urzędnicy z Arbeitsamtu zmuszają do podjęcia pracy jako prostytutka bezrobotne kobiety w Niemczech. Powyższą informację dokładnie sprawdziłam, wysłałam do ND wyjaśnienie Dyrekcji Arbeitsamtu i Prokuratury w Hamburgu, ale nie umieszczono sprostowania.
anonim2014.12.6 9:24
Hasbara i ryby głosu nie mają. Także Klara (toporna członkini hasbary) niechaj zamilczy. Najlepiej na wieki.
anonim2014.12.6 11:02
Czy nie-rząd post Tuskowy,sorki Kopaczowy,ma jakiś pomysł.czy buduje kolejną trampolinę do Brukseli?Wynagrodzenie biorą za projekt rząd RP,ale może tylko nam tak mówią.
anonim2014.12.6 13:44
Unia niespodziewanie łagodzi sankcje wobec Rosji Decyzja o złagodzeniu sankcji zapadła wczoraj na wniosek Wysokiej Przedstawiciel UE ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa Federici Mogherini. Wczorajsza [4.12.2014] decyzja dotyczy przede wszystkich dużych rosyjskich banków: Sbierbank, VTB, Gazprombank, VEB i Rossielchozbank, które z powodu sankcji otrzymały zakaz zaciągania w UE kredytów i pożyczek dłuższych niż na 30 dni. Dotyczył on także ich spółek-córek. Zmiana dotyczy właśnie tego drugich podmiotów, bo od wczoraj spółki-córki wymienionych banków będą mogły zaciągać kredyty i średniookresowe pożyczki, z tym zastrzeżeniem, że tylko w celu utrzymania płynności finansowej i wypłacalności. Unia złagodziła także sakcje dla firm, kluczowego dla Rosji, sektoru naftowego, zezwalając na dostawy sprzętu do wierceń w Arktyce na lądzie, na wodach o głębokości do 150 m oraz do poszukiwania położonych pod łupkami konwencjonalnych złóż ropy. Rosjanie będą mogli także bez przeszkód ściągać sprzęt do likwidacji szkód powstałych w wyniku wypadków i katastrof eksploatacyjnych. wyborcza.biz/kresy.pl http://www.kresy.pl Złagodzenie sankcji wobec Rosji dowodzi dwu rzeczy: – Unia ponosi na sankcjach większe szkody, niż Rosja – Z eurobydłem można rozmawiać tylko z pozycji siły Admin Za: http://marucha.wordpress.com/2014/12/06/unia-niespodziewanie-lagodzi-sankcje-wobec-rosji/
anonim2014.12.6 13:56
Podczas spotkania w Brukseli przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude’a Junckera z premierem Bułgarii Bojko Borisowem, Juncker powiedział, że projekt budowy Gazociągu Południowego, o zakończeniu którego poinformował prezydent Rosji Władimir Putin, może zostać realizowany. (…) „Chcemy, aby nośniki energii docierały do Bułgarii i do całej Europy bez zakłóceń i nie będziemy tolerować szantażu w kwestiach energetycznych”. Teraz, zgodnie z jego słowami, „piłka jest po stronie Rosji”. Mniej więcej w tym samym tonie wypowiedział się Bojko Borisow: „Gotowi jesteśmy w każdej chwili kontynuować budowę Gazociągu Południowego, jeśli zostanie rozstrzygnięty problem jego zgodności z wymaganiami Unii Europejskiej”. Bułgarski premier zapewnił Junckera, że jego kraj popiera sankcje Unii Europejskiej wobec Rosji i że należy je podtrzymać w przyszłości. (…) Interesujące jest również stanowisko Sofii. Bułgaria, która w 2014 roku pod naciskiem Unii Europejskiej oświadczyła o rezygnacji z udziału w projekcie i o dalszym wprowadzaniu antyrosyjskich sankcji, od tej właśnie Rosji domaga się kontynuowania budowy gazociągu. Nie wiadomo, czego w tym wszystkim jest więcej: politycznej naiwności z naleciałościami wyniosłości, czy lęku przed nagonką ze strony Brukseli i Waszyngtonu.[Bułgaria wierzy, że – iluzoryczne – poparcie udzielone jej przez Unię zmusi Rosjan do budowy rurociągu. – admin] Więcej na: http://marucha.wordpress.com/2014/12/06/unia-europejska-rosja-bieg-wsteczny/
anonim2014.12.6 16:46
Marucha jest tak samo "mądry", jak Maszewski z Hamburga. Nie będzie złagodzenia sankcji - Francuzi (prezydent i minister obrony) oświadczyli, że: "obecna sytuacja na wschodzie Ukrainy nie pozwala na dostarczenie Rosji pierwszego zamówionego przez nią okrętu desantowego typu Mistral." Do odwołania zawieszono realizację kontraktu. Po przemówieniu Putina w Niemczech zawrzało, chadecja naciska na rząd domagając się zaostrzenia sankcji. W "Die Welt" podano: "Pozwolić Putinowi na przejęcie terytorium, w cichej nadziei, że zadowoli się ukraińskim półwyspem, byłoby błędnym sygnałem pod adresem polityka władzy, który myśli w kategoriach zimnej wojny i postępuje zgodnie z refleksami z minionych stuleci". W Niemczech rozważa się także wykluczenie Rosji z G8.