- Gdzie rozpoczyna się proces radykalizacji w środowisku islamskim? Prawie zawsze w meczecie lub jego okolicy – powiedział tygodnikowi "Die Zeit" Thomas de Maiziere, minister spraw wewnętrznych. Jego zdaniem należy się zastanowić nad deportowaniem radykalnych imamów z kraju. Rozmowa zbiegła się z kontrolą podatkową w biurach organizacji muzułmańskiej Milli Görüs, która zarządza ponad 500 meczetami. Ten ruch jest powiązany z turecką partią Saadet Partisi, oskarżaną o islamizm.

Tymczasem Turcja zaostrza kurs wobec Szwajcarii. - Jestem pewny, że referendum w Szwajcarii skłoni naszych braci z krajów islamskich, którzy zdeponowali pieniądze w szwajcarskich bankach, do ponownego rozpatrzenia decyzji – powiedział w wywiadzie dla dziennika "Zaman" turecki minister ds. europejskich Egemen Bagis. Do jego apelu dołączył się także eurodeputowany Partii Zielonych, Daniel Cohn-Bendit.

 

sks/Rzeczpospolita

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »