Babcia Chelsea urodziła się w wyniku niezamierzonej ciąży. Nowe badania pokazują, że jej rodzina nie była jedyna, w docenianiu osoby, która - gdyby Planned Parenthood wówczas istniało - nigdy by się nie urodziła.
"Każde dziecko, dzieckiem chcianym" - słychać coraz głośniejszy krzyk organizacji na rzecz planowania rodziny, które promują aborcję jako sposób osiągnięcia tego celu. New York Times Magazine ostatnio opisał badanie kobiet, które zostały odesłane z klinik aborcyjnych, ponieważ ich ciąża trwała zbyt długo. Naukowcy odkryli, że w znakomitej większości przypadków - 95% - matki związały się ze swymi dziećmi. Znaczący procent zaprzeczał później chęci dokonania aborcji w przeszłości, pomimo, że właśnie z tego powodu zostały włączone do badania.
W innym badaniu podłużnym, dr. Rebecca Callahan obserwowała podobną zmianę w nastawieniu wśród matek znajdujących się w niechcianej ciąży w rolniczym Bangladeszu. Pomimo, że początkowo 42% kobiet określiło swe ciąże jako niechciane, ponad połowa z nich z czasem zmieniła swoje spojrzenie. Ponad 60% kobiet, które na początku utrzymywały, że nie chcą posiadać więcej dzieci, klasyfikowały dalsze urodzenia jako chciane, lub w najgorszym wypadku, pojawiające się w nieodpowiednim czasie. Callahan zaprezentowała swoje wyniki w 2013 roku na spotkaniu Population Association of America (tłum. Związek Populacji Ameryki).
Jednakże miast skupić się na pozytywnym aspekcie - tym, że początkowa awersja lub ambiwalencja kobiet nie oznacza, że dziecko jest niechciane - Callahan wyraziła zaniepokojenie, że "racjonalizacja urodzeń jako chcianych zaburza prawdziwy poziom niechcianych ciąż."
O ile żadne z badań nie zajmowało się przyczyną początkowego negatywnego nastawienia wobec ciąży, oba lekceważąco odnosiły się do ewentualnej zmiany zdania. - Z punktu widzenia psychologii, jest w naszym interesie opowiadać pozytywną historię i iść do przodu - twierdzi w wywiadzie dla NYTM, dr. Katie Watson. - To wspaniale funkcjonalne, kiedy kobiety, które mają dzieci, są zadowolone, że je mają. - dodaje.
Biorąc pod uwagę fakt, że wiele chcianych dzieci pojawia się w wyniku niechcianych ciąż każe zastanowić się nad zasadnością istnienia organizacji takich jak Planned Parenthood i United Nations Population Fund, których misją jest "zapewnić, że każda ciąża będzie chciana."
Instytut Guttmachera, założony przez Planned Parenthood. publikuje artykuły ostrzegające przed tragicznymi konsekwencjami "niechcianych" dzieci - implikując, że lepiej by było gdyby się nie urodziły. Pomimo bieżących badań pokazujących, że nieplanowana ciąża nie oznacza, że dziecko będzie niechciane, odkrycia te są rzadko wykorzystywane w celu rozwijania interwencji, które mogłyby zachęcić oczekujące matki do zaakceptowania swojego nieplanowanego potomstwa lub chociaż rozważenia oddania go do adopcji.
Eksperci zauważyli wśród naukowców tendencję by tworzyć rekomendacje, odzwierciedlające priorytety organizacji. Omawiane badanie zwolenników aborcji na osobach, którym jej odmówiono bagatelizuje odkrycie, które mogłoby prowadzić do wniosków o aborcji, jako o czymś niepotrzebnym czy wręcz szkodliwym. Ginekolog dr. Byron Calhoun opisał jak fachowa prasa medyczna rutynowo bagatelizuje powiązanie między aborcją, a przedwczesnymi narodzinami, pomimo dowodów zawartych w artykułach przez nią publikowanych.
MCC/C-FAM
