Bliscy Anny Przybylskiej na klepsydrze napisali: "To nie śmierć przychodzi Cię szukać, ale dobry Bóg". Ta sentencja św. Teresy z Lisieux pięknie oddaje atmosferę zbliżającego się pogrzebu, który odbędzie się w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny w Gdyni, po czym o godzinie 15.00 trumna z ciałem śp. Anny Przybylskiej zostanie złożona do rodzinnego groby na cmentarzu parafialnym Oksywie przy Kościele Św. Michała Archanioła. Bądźmy tam i my, naszą modlitwą!

Wiedzmy też o tym, że Anna Przybylska umierając ściskała w swoich dłoniach różaniec. Mówił o tym ksiądz Grzegorz Miloch, który od lat pomaga nieuleczalnie chorym, cierpiącym. „Ania Przybylska to była dziewczyna z jego dzielnicy, jego parafianka. Dobrze znał jej ojca Bogdana (†53 l.), który również przegrał walkę z rakiem. Aktorka chętnie pomagała hospicjum”.

Ksiądz, który w momencie śmierci Anny Przybylskiej stał obok jej łóżka z jej mamą, siostrą i jej partnerem życiowym tak wspomina moment odejścia z tego świata aktorki: Anny Przybylskiej: „Odeszła przy najbliższych, ściskając w dłoniach różaniec. Teraz ona potrzebuje modlitwy. Módlmy się za nią”.

Właśnie to jest w tym momencie najważniejsze: modlitwa za dusze Anny Przybylskiej!

Boże, który zawsze się litujesz i przebaczasz, pokornie Cię błagamy, nie oddawaj w moc nieprzyjaciela i nie zapominaj na wieki duszy Twojego sługi N. (Twojej służebnicy N.), której dzisiaj kazałeś odejść z tego świata, lecz rozkaż Świętym Aniołom wprowadzić ją do niebieskiej ojczyzny, a ponieważ Tobie wierzyła i ufała, niech nie ponosi kar piekielnych, lecz posiądzie szczęście wieczne.

Zmiłuj się, Panie, nad duszą Twojego sługi N. (Twojej służebnicy N.), za którą się modlimy, pokornie błagając Twego miłosierdzia, aby oczyszczona osiągnęła odpoczynek wieczny.

Przyjmij, Panie, nasze modlitwy za duszę Twojego sługi N. (Twojej służebnicy N.); jeżeli pozostała w niej jeszcze zmaza popełnionych na ziemi grzechów, niech ją łaskawie zgładzi Twoje miłosierdzie.

Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Philo/Fronda.pl/Super Express