Nie wszyscy katoliccy księgarze i wydawcy popierają apel Gloria24.pl w sprawie walki ze ściąganiem audiobooków z internetu. Królak zwraca uwagę na to, że Gloria24.pl nie może występować w imieniu wszystkich katolickich księgarni.

- Nas (i jak sądzę innych księgarń) o zdanie w tej kwestii nie pytano - co zresztą widać również po odcięciu się od tych działań portalu Wiara.pl – pisze w przesłanym do portalu Fronda.pl oświadczeniu właściciel drugiej co do wielkości księgarni internetowej na polskim rynku katolickim. - Po drugie informacja zawiera sugestię, że ściąganie książek jest nielegalne - to również nie jest prawda. Ściąganie książek na własny użytek jest legalne - nie jest legalne ich publikowanie – dodaje.

Właściciel Klubu Libenter.pl, wydającego książki w postaci ebooków uważa, że wydawcy i księgarze powinni zmienić swój stosunek do plików cyfrowych. - Ebook czy audiobook to nie jest taki sam materialny produkt jak książka papierowa i z czasem sposób jego dystrybucji musi się zmienić, choć dla wielu dziś sprzedających jest to niewygodne – pisze Królak. - Chęć dzielenia się treściami w internecie uważam za całkowicie naturalną, a takie akcje za walkę z wiatrakami – twierdzi.

sks

Oświadczenie Pawła Królaka do pobrania

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »