W Paryżu zapowiedziano aukcje 24 masek i nakryć głowy używanych niegdyś do obrzędów kultowych u plemion Apache i Hopi. Wkrótce z wnioskiem o zawieszenie aukcji, przy wsparciu ambasady USA zwróciła się organizacja Survival International, która reprezentowała interesy plemion. W wyjaśnieniu wytłumaczono, że te obiekty używane były do ceremonii religijnych i wiążą się ściśle z osobami bóstw. Zdaniem wielu rdzennych Amerykanów nie powinny trafiać w niepowołane ręce.

Aukcji nie udało się zatrzymać. W związku z tym wykupem przedmiotów zajęła się Annenberg Foundation. Zakupiono 24 święte przedmioty. Dwadzieścia jeden z nich zostanie zwrócona do Hopi Nation w Arizonie, a trzy artefakty należące niegdyś do San Carlos Apache zostaną zwrócone plemionom Apache. Fundacja w oświadczeniu uściśla, że cena ich zakupu wyniosła 530,000 dolarów (390.000 euro ). Annenberg Fundacja ma siedzibę w Los Angeles (USA) i zapewnia finansowe wsparcie wsparcie organizacjom, które stają w nagłej potrzebie wykupu ważnych przedmiotów kultu, a którym trudno jest nagle zgromadzić na to fundusze. W Ameryce od dawna działają organizacje podejmujące podobnego rodzaju interwencje. Niemniej jest to pierwszy zakup obiektów poza granicami USA.

"Mamy nadzieję, że wydarzenie to stanowić będzie budujący przykład, że przedmioty o znacznej wartości kulturowej i religijnej należy otaczać opieką odpowiednich władz i że wymagają one odpowiedzialności na wszystkich. One po prostu nie mogą być wystawione na sprzedaż," powiedział Sam Tenakhongva, odpowiadający za kulturę plemienia Hopi.

Ta sytuacja przypomina nam, że na aukcjach sztuki wielokrotnie widzimy szczególne przedmioty kultu katolików, jakimi są relikwie. Trafiają na aukcje z rynku sztuki, prywatnych kolekcji, jak i niestety z likwidowanych kościołów. Niektóre krążą po galeriach od czasu rewolucji francuskiej. Można by przemyśleć co robią Amerykanie i również jakoś starać się odzyskiwać te przedmioty do właściwego kultu.

MP/annenbergfoundation.org