Dziewczyna pochodzi z "religijnej, muzułmańskiej rodziny". W momencie popełnienia przestępstwa miała 20 lat i nie jest zamężna. Ze względu na tradycyjny muzułmański strój, nikt w rodzinie nie wiedział, że jest w ciąży. Gdy przyszedł moment porodu, udała się do domowej toalety i w tajemnicy przed wszystkimi urodziła córeczkę. Następnie zaniosła dziecko do kuchni i wyrzuciła je przez okno z trzeciego piętra. Sekcja zwłok wykazała, że dziewczynka oddychała po urodzeniu przez 15 min. Ojciec oskarżonej, przesłuchiwany przez policję oznajmił, że gdyby wiedział, że jego córka jest w ciąży - „zarżnąłby ją”.

Inny przypadek wydarzył się w Tulonie. Na początku listopada 18-letnia licealistka algierskiego pochodzenia, padła ofiarą brutalnej przemocy ze strony swojej rodziny, bo nie chciała zgodzić się na ślub z 30-letnim Algierczykiem. Młoda dziewczyna, która została porwana i była więziona kilka godzin, miała twarz i brzuch pocięte nożem. Dziewczyna, która mieszkała z licealistą równolatkiem nie-muzułmaninem, została złapana na ulicy przez rodziców i zabrana do domu. Tam została pobita, gdyż odrzucała małżeństwo jakie dla mniej zaplanowano w Algierii. Uwolniona w nocy, zgłosiła się do komisariatu i złożyła zeznania. Autorkami agresji były 52-latnia matka, obywatelka Algierii i jej dwie młodsze siostry - 14 i 16 letnia. Zostały oskarżone o „porwanie, więzienie i brutalną przemoc”, a następnie warunkowo zwolnione.

MaRo

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »