Film „Doskonała rodzina”, wyreżyserowany przez aktywną lesbijkę, Anne Renton, przedstawia katolicką rodzinę jako siedlisko bigotów i ludzi wścibskich. Główna bohaterka jest gorliwą katoliczką (Kathleen Turner) – żoną i matką, która została nominowana do jednego z parafialnych wyróżnień na kobietę roku. Aby udowodnić, że jej rodzina jest idealna, próbuje ukryć fakty na temat prawdziwego życia jej członków. Katolicka Agencja Informacyjna cytuje krytyka Paula Wilsona z portalu NewsBusters, który wprost zauważa, że fabuła tej produkcji jest okazją do tego, by środowisko hollywoodzkie w krzywym zwierciadle przedstawiło swe własne postrzeganie i wizję katolicyzmu. Trudno się z nim nie zgodzić.

 

Nie tylko on zauważył skrajną stronniczość filmu. Również inni krytycy zauważają, że lewicowa łopatologia w tym “dziełku” przekracza granice przyzwoitości. Scenarzysta wkłada w usta filmowych katolików takie „błyskotliwe” kwestie jak: „Nikogo nie obchodzi, czy jesteś szczęśliwy, bo żyjesz w grzechu!”; czy: „Nie muszę myśleć. Jestem katolikiem!”.Wilson zauważa, że film prowadzi do wniosku, że katolicy, którzy mają odwagę przestrzegać nauczania Kościoła, to „wyprani z mózgów głupcy, których nie obchodzi szczęście innych”. Trudno się jednak dziwić, że film ma taki przekaz. Jego twórczynią jest zdeklarowana lesbijka, a jedną z ról gra ultra-lewaczka i zwolenniczka aborcji Kathleen Turner, która w wywiadzie broniącym filmu, mówi, że gra katoliczkę, której poglądy nie przystają do „realnego świata”. Zdaniem przebrzmiałej gwiazdy lat 80-tych, film ma budować tolerancję wobec gejów. Oczywiście jednocześnie buduje on nietolerancję wobec katolików, bowiem jak mówi stare komunistyczne przysłowie- „nie ma tolerancji dla przeciwników tolerancji”. „Wiemy, że 93 proc. katoliczek stosuje antykoncepcję a Kościół jej zabrania. Wiemy, że w realnym świecie istnieje tolerancja i akceptacja na każdym poziomie”- mówi gwiazda „Wojny państwa Rose” w wywiadzie dla huffingtonpost.com. To chyba tłumaczy poziom tego, na szczęście, niszowego filmu, który wchodzi jedynie do kilkunastu kin w Kalifornii. Niestety dziś powszechne opluwanie katolików przypomina coraz mocniej nienawiść do Żydów. Pamiętajmy, że taka nienawiść nie zna granic i jest zupełnie nieracjonalna. Film  „Doskonała rodzina” zdaje się być doskonałym przykładem, nienawiści doskonałej, która w doskonały sposób pokazuje poziom współczesnych wrogów Jezusa.


Łukasz Adamski