Prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś skierował do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Zdaniem Banasia lider Zjednoczonej Prawicy naruszył dobre imię jego i Izby.
- „W państwie prawa i sprawiedliwości nie ma miejsca dla świętych krów. Dlatego po skandalicznej wypowiedzi wicepremiera J. Kaczyńskiego naruszającej moje dobre imię oraz NIK, kieruję zawiadomienie do prokuratury z art. 226 par. 3 KK zagrożonego karą pozbawienia wolności do lat 2”
- oświadczył dziś za pośrednictwem Twittera prezes NIK Marian Banaś.
Do swojego wpisu dołączył skan datowanego na 3 lutego pisma. Zdaniem Banasia lider Zjednoczonej Prawicy publicznie znieważył i poniżył konstytucyjny organ jakim jest prezes NIK. Wypowiedzi wicepremiera miały w jego ocenie narazić go na utratę zaufania.
Chodzi o wywiad, jakiego Jarosław Kaczyński udzielił Polskiej Agencji Prasowej. Prezes PiS stwierdził, że Marian Banaś „prowadzi w tej chwili akcję, która doprowadziła do tego, że NIK utracił atrybuty urzędu państwowego, urzędu publicznego”.
- „Tam jest wiele działań, które są niezgodne z prawem, niezgodne z wymogami”
- podkreślił wicepremier.
Tymczasem z poważnymi kłopotami z prawem mierzy się sam Marian Banaś. W ubiegłym tygodniu sejmowa komisja zarekomendowała Sejmowi uchylenie immunitetu prezesa NIK. Prokuratura chce postawić mu zarzuty dot. m.in. podawania nieprawdy w oświadczeniach majątkowych. W środę natomiast Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie możliwego przekroczenia uprawnień przez prezesa NIK. Zawiadomienie w tej sprawie złożył wiceprezes Izby Tadeusz Dziuba.
dyg/PAP
