W ubiegłym tygodniu w Jerozolimie odbyła się "GayPride". Spotkała się z wielkim oburzeniem łacińskiego patriarchatu Jerozolimy oraz sprzeciwem innych grup religijnych w mieście. - Ci, którzy popierają to wydarzenie, nie mają żadnego szacunku ani dla uczuć ludzi, ani dla świętości tego miejsca – mówił łaciński patriarcha Fouad Twal.
- Niech homoseksualiści mają swoje parady wszędzie, byleby nie tutaj, nie w Jerozolimie. Niech zostawią to miasto jego wiernym i pielgrzymom – apelował abp Twal.
- Będziemy tu przyjeżdżać co roku, ponieważ jest to najważniejsze miejsce, nie tylko dla społeczności gejowskiej, ale dla każdego, kto dba o wolny i demokratyczny charakter państwa Izrael – zapowiadają organizatorzy parady, którzy miejsca zmieniać nie planują.
- To miasto odniosło tyle ran i upokorzeń. Tym bardziej bolesne jest, że milionom arabskich wyznawców, w tym mieszkańcom Autonomii Palestyńskiej, zabrania się nawiedzenia świętych miejsc w Jerozolimie "ze względu na bezpieczeństwo", a tolerowane są takie parady – żalił się patriarcha Twal.
Fouad Twal, łaciński patriarcha Jerozolimy, wydał w piątek orzeczenie, w którym podkreślił, że religijne wspólnoty, zarówno żydowskie, chrześcijańskie jak i muzułmańskie, mocno sprzeciwiają się takim wydarzeniom.
W jego odczuciu organizatorzy i władze miasta, które na paradę zezwalają, nie mają żadnego poszanowania dla rodzin czy też dla świętości tego miasta.
Patriarcha Twal zapewnił jednocześnie o głębokim szacunku, jakim Kościół darzy każdego człowieka. - Jednak głosimy naukę o dziesięciorgu przykazań, które według Pana są podstawą do osiągnięcia szczęścia. - Jeśli chcesz mieć życie wieczne, zachowuj przykazania - przypominał abp Twal.
eMBe/CathlolicNewsAgency
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

