- Obecny prezydent Bronisław Komorowski, który miałby nam przyznać odznaczenia, jako polityk PO i marszałek sejmu, a przede wszystkim członek Solidarności nie zachował należytego szacunku dla byłego działacza Solidarności, byłego wiceprzewodniczącego Komisji Krajowej, byłego prezydenta RP, który zginął w katastrofie smoleńskiej wypełniając swoje obowiązki wobec narodu - napisali w liście otwartym do Kolegium IPN: Czesław Nowak, Alojzy Szablewski, Stanisław Fudakowski, Józef Raszewski (Stowarzyszenie "Godność") oraz były działacz Wolnych Związków Zawodowych Krzysztof Wyszkowski.
Autorzy listu otrzymali z gdańskiego oddziału IPN pisma o wyrażenie zgody na wystąpienie przez Instytut do prezydenta o przyznanie im Krzyża Wolności i Solidarności. Ich zdaniem to właśnie nieżyjący prezydent Lech Kaczyński poprzez przyznawanie odznaczeń "pierwszy docenił szarych żołnierzy Solidarności".
Wśród powodów, dla których b. działacze opozycji nie chcą otrzymać Krzyża Wolności i Solidarności, wymieniają m.in. zaproszenie w listopadzie 2010 roku przez prezydenta Komorowskiego na obrady Rady Bezpieczeństwa Narodowego gen. Wojciecha Jaruzelskiego, oskarżonego w procesie o masakrę robotników w grudniu 1970 roku. Według autorów listu, Bronisław Komorowski jeszcze jako marszałek sejmu wstrzymał procedowanie ustawy "O uprawnieniach kombatantów i osób represjonowanych", złożoną przez klub PiS w lutym 2008 roku.
- Oświadczamy ponadto, że dotąd aż nie zostaną wydaleni z administracji publicznej, szkolnictwa wyższego, mediów publicznych, wymiaru sprawiedliwości agenci służb specjalnych i tajni współpracownicy tych służb, a także sędziowie i prokuratorzy, którzy brali udział w procesach politycznych w PRL, nie będziemy przyjmować żadnych odznaczeń państwowych. Walczyliśmy o Polskę wolną i demokratyczną. Nadal nasze państwo tkwi w wielu dziedzinach życia w postkomunistycznych układach - napisali byli działacze opozycji.
eMBe/Niezalezna.pl

