Strona rosyjska będzie uprzedzana o planach Polski związanych z ujawnianiem zapisów czarnych skrzynek samolotu Tu-154M - zapowiedział tuż przed odebraniem zapisów Jerzy Miller, który szefuje Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Ze strony Rosji memorandum regulujące przekazania Polsce zapisów z czarnych skrzynek oprócz wicepremiera Siergieja Iwanowa, podpisała przewodnicząca Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) Tatiana Anodina.

- Uzgodniliśmy ze stroną rosyjską, że nie będziemy zaskakiwać się nawzajem informacjami, które mogą mieć szerszy wpływ niż zakładany przez drugą stronę – próbował tłumaczyć Miller. - Strona rosyjska będzie uprzedzona, ale my nie musimy uzyskiwać zgody na ujawnienie – przekonywał i dodał, że nie można ujawniać tego, co może tworzyć negatywny obraz człowieka, a jest bez wpływu na wydarzenia na pokładzie.

Zapisy z tzw. czarnych skrzynek są przenoszone na elektroniczne nośniki. I to właśnie one trafią do Polski. Kopiowanie danych nadzorują przedstawiciele prokuratur generalnych Rosji i Polski. Same czarne skrzynki z oryginałami nagrań do momentu ogłoszenia przez MAK raportu końcowego na temat katastrofy pozostaną w dyspozycji komitetu. Później również mają zostać przekazane Polsce.

mm/Dziennik.pl/Rp.pl/TVP

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »