Zatrząsł się z oburzenia „Newsweek”, bowiem odkrył, że PiS przeznaczał pieniądze na wiece wyborcze, ich nagłośnienie, a nawet na podróże prezesa. Emocje zwiększyło jeszcze to, że prezes Jarosław Kaczyński ma całodobową ochronę (bo oczywiście Lis i jego pracownicy zapomnieli już, że efektem ich kampanii nienawiści było polityczne zabójstwo, które skierowane było właśnie przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu), a do tego postarał się, by jego partia, które nie wspiera wielki biznes, jak PO, też miała jakieś źródła utrzymania. Wszystkie te informacje, dość normalnie wyglądające, podane są w tonie skandalu, świętego laickiego oburzenia.

 

Dla kolegów z „Newsweeka” mamy jeszcze kilka innych propozycji tematycznych. Po okładce z „Magnatem” mogą jeszcze napisać tekst o tym, że posłowie Prawa i Sprawiedliwości jedzą, piją i oddychają, czym przyczyniają się do degradacji środowiska naturalnego, które jest niezbędnie potrzebne światłym reformatorom z PO... To byłoby dopiero dziennikarskie osiągnięcie!

 

TPT