Premier Netanjahu powiedział, że Izrael wolałby rozwiązać konflikt z Hamasem dyplomatycznie. Będzie jednak kontynuować działania militarne, by przywrócić izraelskim obywatelom bezpieczeństwo.

Jak dotąd w konflikcie zginęło 1650 Palestyńczyków, w większości cywilów, w tym kobiet i dzieci. Po stronie żydowskiej ofiar jest 67, z czego 64 to żołnierze.

Hamas zapowiada, że nie zamierza wstrzymywać ataków, jeżeli Izrael i Egipt nie zobowiążą się do usunięcia blokady Strefy Gazy na okres siedmiu alt. „Będziemy się opierać tak długo, aż osiągniemy nasze cele” – powiedział rzecznik Hamasu, Fawzi Barhoum.

Z kolei izraelski premier zasugerował w swojej przemowie, że możliwe byłoby zatrzymanie ofensywy, gdy tylko zostaną zniszczone wszystkie tunele, używane przez terrorystów Hamasu do atakowania Żydów.

Dziś rano ogłoszono, że zginął kolejny izraelski żołnierz. Chodzi tu o wojskowego, który został porwany przez bojowników Hamasu. Z całego świata podnosiły się głosy wzywające do jego uwolnienia. Choć Izrael poinformował, że żołnierz już nie żyje, nie są znane okoliczności, w jakich stracił życie.

pac/nypost/theguardian