Podczas odbywającego się w Gnieźnie spotkania pod hasłem "Rodzina nadzieją Europy", ks. Anatrella przestrzegał przed zanikiem różnic między kobietą i mężczyzną. Jego zdaniem, dążenie do negowania różnicy płci, przyniesie społeczeństwom szczególnie dotkliwe szkody.

- Efekty negowania różnic płci będą dużo poważniejsze niż szkody wyrządzone przez marksizm. Wynikną z tego straty dla psychologii ludzkiej oraz tożsamości kobiety i mężczyzny – mówił włoski jezuita podczas VIII Zjazdu Gnieźnieńskiego.

Wskazywał także na paradoksy współczesnego myślenia. - W życiu społecznym mówi się o parytecie płci, o równym uczestnictwie kobiet i mężczyzn w polityce, gospodarce, chociaż tam nie różnice seksualne są ważne, lecz kompetencje. Natomiast w rodzinie, gdzie te różnice są istotne, mówi się, że to nie ma znaczenia – zauważył ks. Anatrella.

Doradca Papieskiej Rady ds. Rodziny przekonywał, że "nie ma wojny między mężczyzną i kobietą". - Nasz stosunek do ciała, do seksualności sprawia, że nie jesteśmy konkurencyjni, ale komplementarni i wzajemnie się uzupełniamy, dlatego musimy być solidarni.

AJ/eKai.pl

 

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »