- Wszystkie błędy, o których mowa, poprzez podkreślanie jego wpływu, idą w kierunku stwierdzeń, iż zmiany klimatyczne są bardziej poważne, niż sądzimy. To powód do niepokoju. IPCC musi dokładnie przyjrzeć się tej tendencji w kwestii błędów i zadać sobie pytanie, jak do nich doszło – powiedział „The Times” naukowiec. Chodzi m.in. o wyssane z palca informacje na temat prognozy spadku produkcji zbóż w Afryce oraz topnienia lodowców himalajskich.

Zdaniem prof. Watsona winne jest przecenianie problemu „globalnego ocieplenia”. Uważa, że IPCC powinien zatrudnić grupę młodych naukowców, dla których praca nad poprawą raportu z 2007 roku i pisaniem nowego będzie stanowić „wielką frajdę naukową”. Kolejny dokument ma ukazać się w 2013 roku.

W ostatnim czasie Zespół, który w 2007 roku został laureatem pokojowej nagrody Nobla, kilkakrotnie się skompromitował. Pod koniec 2009 roku wykradziono e-maile naukowców z Uniwersytetu Wschodniej Anglii pracujących dla IPCC. Sugerowały one, że eksperci mogą manipulować danymi, by udowodnić teorię o wpływie człowieka na zmiany klimatyczne.

Z kolei w styczniu okazało się, że informacja oenzetowskiej agendy, jakoby do 2035 roku miałyby stopnieć wszystkie lodowce w Himalajach, pochodziła z wywiadu z mało znanym indyjskim naukowcem i nie miała żadnych naukowych podstaw.

 

sks/Polska The Times

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »