W październiku 2016 naukowcy weszli do wnętrza grobowca Jezusa. Wykryli tam działanie silnego i niewytłumaczalnego pola magnetycznego, które zaburzyło pracę ich urządzeń - poinformowała Marie-Armelle Beaulieu, redaktorka naczelna francuskiego magazynu "Terre Sainte".
Jeden z partnerów projektu, Fredrik Hiebert, archeolog i pracownik National Geographic Society stwierdził: "To będzie długa analiza naukowa, ale będziemy mogli wreszcie dotrzeć powierzchni skalnej, na której spoczywało ciało Chrystusa".
Pierwszym odkryciem, zanim jeszcze naukowcy rozpoczęli badania, był słodki zapach jaki mieli poczuć wchodząc do wnętrza grobowca, jednak te informacje nie zostały potwierdzone i mogą być plotką.
Podobny zapach pojawiał się jednak już wcześniej - w czasie ostatniego badania w 1809 roku.
Zjawisko obecności silnego promieniowania zostało potwierdzone przez osoby, które posiadały autoryzowany dostęp do wnętrza grobowca, więc informacje wydają się wiarygodne.
Badacze uważali, że grób będzie znajdował się znacznie niżej, niż przypuszczali, a błąd w obliczeniach głębokości można wytłumaczyć właśnie owym oddziaływaniem pola elektromagnetycznego na posiadane przez nich urządzenia.
AC/deon.pl/fronda.pl
