To straszna historia. Zdarzyła się w naszych czasach. Gdzie? W najbardziej rozwijającej się gospodarce świata, czyli w Chinach.

Panuje tam nadal mentalność wychowawcza zaproponowana przez ustrój komunistyczny, który tak namiętnie promowany jest przez wielu europejskich myślicieli.

"12-letni chłopiec z Chin musiał przejść operację oka, po tym jak jego nauczyciel ukarał go za brak pracy domowej. Karę cielesną wymierzyli chłopcu jego koledzy z klasy" - infomuje serwis Onet.pl.

Najbardziej przerażające jest to, że nauczyciel, którego dane nie zostały podane opinii publicznej przyznaje, że takie praktyki wychowawcze pomagają dzieciom osiągnąć sukcesy w nauce.

I nie jest to odosobniony przypadek maltretowania dzieci w ramach tzw. osiągnięć naukowych czy sportowych. Nieoficjalnie mówi się, że np. gimnastyczki chińskie, bardzo młode dziewczynki są notorycznie bite i poddawane psychicznej przemocy przez trenerów.

Cóż na to przyjaciele Chińskiej Republiki Ludowej?

Philo