W szkole Bigland Green z grona 500 uczniów większość pochodzi z rodzin mniejszości etnicznych. - Podczas lekcji z dziećmi, które mają 8-9 lat wielokrotnie padałem ofiarą ich rasistowskich haseł – twierdzi 52-letni Nicholas Kafouris, który w szkole uczył 12 lat.
Uczniowie chwalili się np. że zamierzają zostać zamachowcami, bo nienawidzą chrześcijan i Żydów. A wzorami do naśladowania są dla nich sprawcy zamachów na nowojorski World Trade Center. - To męczennicy – oceniali uczniowie.
Nauczyciel nie wytrzymał tych zachowań. Popadł w depresję i nie mógł pracować. A co na to szkoła? Zwolniła go, bo "sobie nie radził". - Brak reakcji na dyskryminację na tle rasowym – twierdzi Grek i szkolne władze oskarża przed sądem pracy.
mm/Gazeta.pl/Dailymail.co.uk
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

