Kardynał w wywiadzie, który wywołał w Holandii ekumeniczny skandal przypomniał rzeczy dość oczywiste, że Sobór Trydencki był znakiem, że Kościół jest w stanie sam się oczyścić, i że dekrety soborowe, a także ich zastosowanie przywróciło porządek w Kościele. Eijk zaznaczył także, że Sobór Trydencki zdefiniował pewne prawdy wiary, które nadal obowiązują. Ich przykładem jest rozumienie istoty sakramentu Eucharystii czy doktrynę transsubstancjacji.
Hierarcha zaznaczył także, że potępienia soboru odnoszą się do tych, którzy w wolny sposób i w pełni świadomie odrzucili doktrynę katolicką. - Potępienia Soboru nie ozanczają, że ktoś będzie na wieki potępiony przez Boga. Bóg czyni własny sąd – dodał kardynał. I dodał, że myślenie Marcina Lutra w wielu kwestiach było sprzeczne z katolicyzmem, i dodał, że doktryna Kościoła w tej sprawie się nie zmieniła.
Jednym słowem kardynał powiedział rzeczy oczywiste, o których część letnich katolików i zapalonych ekumenistów chciałaby zapomnieć.
TPT/Vaticaninsider.com
