Z powodu coraz gorszych relacji na linii Waszyngton–Ankara Biały Dom rozpoczął wycofywanie arsenału nuklearnego z bazy lotniczej İncirlik. Bomby atomowe B61 mają trafić najpewniej do rumuńskiej bazy Deveselu – ujawnił portal EurActiv.

Turecka baza obecnie magazynuje około 50 taktycznych termojądrowych głowic, które znajdują się tam już od czasów zimnej wojny. Nagła zmiana jest więc co najmniej zastanawiająca dla obserwatorów.

Media podają, że jednym z powodów, dla których Stany Zjednoczone podjęły taką a nie inną decyzję są ostatnie wydarzenia w Turcji, podczas których bazie na pewien czas został odcięty prąd, a przestrzeń powietrzna ponad dnią została zamknięta.

Innym z powodów może być zagrożenie ze strony terrorytów, którzy mogliby głowice wykraść. W ich rękach taki arsenał z pewnością byłby gigantycznym zagrożeniem dla światowego pokoju. O takiej możliwości przeczytać można było w niedawno opubliowanym raporcie ośrodka analitycznego Stimson Center.

dam/Gazeta Polska Codziennie/Fronda.pl