Od dwóch lat jesteśmy epatowani obrazkami przypływających do europejskich wybrzeży łódek, pontonów, statków, szalup, i wszelkiej maści jednostek pływających, załadowanych po same burty młodymi, zdrowymi, silnymi mężczyznami. Łódki są tak wypełnione, że wydaje się, że nie działają na nie prawa fizyki. Poruszeni obrazkami wyreżyserowanych, ckliwych scen, nie zastanawiamy się, jak to możliwe, że w 10 metrowym pontonie, szczelnie wypełnionym trzydziestoma dorosłymi mężczyznami, można przepłynąć przez Morze Śródziemne w 2-3 dni. Co w tym czasie jedzą ci ludzie? Co piją? Jak załatwiają potrzeby fizjologiczne? Gdzie przechowują paliwo niezbędne do podróży?

Według oficjalnego raportu Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców, w 2015 r. do wybrzeży Europy przybyło drogą morską ponad 1 milion imigrantów, dokładnie 1.015.078 osób. Tylko drogą morską. Oznacza to, że jeśli w pojedynczej łódce, szalupie lub pontonie było średnio 50 mężczyzn, to do wybrzeży Starego Kontynentu w 2015 r. musiało przypłynąć ponad 20 tysięcy jedostek. Wielka Armada hiszpańska w XVI wieku, która płynęła na podój Anglii liczyła 130 okrętów, po ok. 300 marynarzy na każdy okręt, i miała być wzmocniona siłą 200 barek desantowych po około 85 żołnierzy na barkę. Łącznie około 330 jednostek i 56 tys. wojska.

Z portu w Trypolisie do sycylijskiego miasta Pozzallo w linii prostej jest niemal 400 km. Jeśli, jakimś cudem, ponton obciążony kilkudziesięcioma mężczyznami osiągnąłby prędkość 10 km na godzinę, musiałby płynąć 40 godzin non stop, czyli niemal dwie doby. Oczywiście zakładając, że tafla morza byłaby perfekcyjnie gładka, pogoda bezwietrzna, a silniki napędowe działały pełną parą przez cały czas. Geografia i fizyka nie zna jednak takich koincydencji.

Raport ONZ został opublikowany w grudniu 2015 r. i nie można się już było z niego wycofać. I chociaż znaczna cześć obserwatorów ocenia, że napływ imigrantów w kolejnych latach mógł się nasilać, na oficjalnej stronie Wysokiego Komisarza widnieje informacja, że w 2016 r. do Europy drogą morską dotarło „zaledwie” 362 tys. przybyszów. Jeśli zsumować oficjalne dane ONZ z lat 2014-2016, to okazuje się, że do naszych portów przypłynęło już 1.593.885 młodych, silnych, zdrowych mężczyzn z Afryki, w wieku poborowym. W tym zestawieniu nie są brane pod uwagę dane za 2017 rok, oraz migranci przedostający się do Unii Europejskiej drogą lądową i dostarczani samolotami.

Za przekroczenie prędkości o 31 km na godzinę w terenie zabudowanym, w Niemczech można dostać mandat w wysokości 160 Euro i utracić prawo prowadzenia pojazdów mechanicznych na miesiąc. Za brak trójkąta ostrzegawczego w aucie płacimy ok. 100 Euro, za uczestnictwo w nielegalnych wyścigach drogowych- 400 Euro, za organizowanie takich wyścigów- 500 euro. Dlaczego prawo europejskie nie działa w przypadku imigrantów? Dlaczego nikt nie próbuje nawet egzekwować rozporządzeń i „ostrych dyrektyw”, nad którymi tak ciężko pracuje europoseł Platformy Michał Boni?

Tysiące łodzi wciąż płynie i nikt nie wie jak je powstrzymać. Podobno nad kryzysem imigracyjnym nie da się zapanować. Marine nationale- Francuska Marynarka Wojenna dysponuje m.in. 11 fregatami, 9 korwetami, 12 niszczycielami, 10 atomowymi okrętami podwodnymi, jednym lotniskowcem i niemal 200 jednostkami latającymi, w tym myśliwcami, patrolowcami, helikopterami czy samolotami rozpoznawczymi. W służbie La Royale jest ponad 50 tysięcy żołnierzy i pracowników cywilnych. Marynarka Wojenna Włoch ma do dyspozycji 57 jednostek pływających, począwszy od dwóch lotniskowców, a skończywszy na okrętach podwodnych, patrolowcach, niszczycielach i okrętach zapatrzenia. Armada Espanola- Marynarka Wojenna Hiszpanii dziś to 54 jednostki pływające, 60 różnego typu samolotów i ponad 20 tysięcy żołnierzy. Do najsłabszych nie należy wcale Polemiko Naftiko- Grecka Marynarka Wojenna, która dysponuje 111 jednostkami pływającymi i ponad 20 samolotami różnych typów. W maju 2015 roku Marynarka Wojenna Włoch za około 3,5 miliarda Euro zamówiła 6 nowoczesnych jednostek patrolowych oraz okręt wsparcia logistycznego.

Podobnie jak w Polsce, we wszystkich krajach Unii Europejskiej obowiązuje cywilny, polityczny nadzór nad armią każdego z krajów. To politycy wydają rozkazy generałom. Albo ich nie wydają.

Prawa ekonomii, polityki, prawa w zakresie porządku społecznego, prawa fizyki, biologii, chemii, matematyki i logiki nie działają w odniesieniu do trwającej inwazji na Europę. Na jakich zatem zasadach, w relacji do jakich praw i wartości odbywa się ten najazd ? Do jakiego stanu umysłu zostały doprowadzone europejskie społeczeństwa, że są gotowe uwierzyć, że 15 metrową balią, 40-50 mężczyzn może przepłynąć Morze Śródziemne? Że setki tysięcy biednych, niepiśmiennych często ludzi zorganizowało nieznany w historii Europy tranzyt 20 tysięcy łodzi, zmierzających zgodnie do portów Francji, Włoch, Grecji i Hiszpanii? Ernest Hemingway z Josephem Conradem nie wymyśliliby takiego projektu. Ktoś jednak go wymyślił, dobrze zaplanował i na naszych oczach bezceremonialnie realizuje.

Paweł Cybula