Onet.pl relacjonuje, że Jack Andraka to zwykły nastolatek, który lubi pływać kajakiem i oglądać serial "Glee" w wolnym czasie. Jacka od pozostałych nastolatków w jego wieku, odróżnia przeprowadzenie zaawansowanych badań w jednym z najbardziej renomowanych laboratoriów diagnozujących nowotwory na świecie.
Pasja Jacka to również dobry sposób na zarabianie. Za swój wynalazek, który zaprezentował podczas międzynarodowych targów, otrzymał 75 tys. dolarów nagrody. Chłopak przekonuje, że dokonał tego dzięki wyszukiwarce Google i artykułom naukowym, zamieszczonym w Internecie. Andraka twierdzi, iż sama idea przyszła mu do głowy, podczas jednej z nudnych lekcji biologii
Nastolatek złożył wniosek o patent dla stworzonego przez siebie testu. Na tym nie koniec. Jack już prowadzi dalsze badania na Uniwersytecie Johna Hopkinsa w Baltimore.
Chapeau bas!

