Narodowcy zebrali się w poniedziałek wieczorem na Wyspie Słodowej. W Odrze utopili marzannę. Organizatorzy tłumaczyli, że happening ma być protestem przeciwko fałszowaniu historii w książkach Grossa. - Podobne imprezy organizujemy od kilku lat, za każdym razem topimy marzannę symbolizującą osobę, która naszym zdaniem szkodzi Polsce. Była już Erika Steinbach, był prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. Tym razem to Jan Tomasz Gross, który pisze kłamstwa o Polakach. Nie jest prawdą, że Polacy w znacznym stopniu przyczynili się do zagłady Żydów - przekonywał lider wrocławskiej Młodzieży Wszechpolskiej Robert Winnicki.
Ostatnia książka Jana Tomasza Grossa "Złote żniwa" spotkała się z ostrą krytyką w Polsce. Gross pisze w nim o mordach popełnianych przez Polaków na ludności żydowskiej podczas okupacji oraz rozkradaniu żydowskiego mienia. Historycy wskazują jednak, że tezy Grossa nie są poparta żadnymi badaniami, a metodologia książki jest na żenująco niskim poziomie.
żar/Gazeta.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

