Władze niemieckiej firmy Robert Bosch GmbH poinformowały o całkowitym wstrzymaniu produkcji w zakładach działających w Rosji. Wskazano, że decyzję tę podjęto w obawie przed wykorzystywaniem produkcji w celach wojskowych.
Mimo decyzji o opuszczeniu Rosji, przedsiębiorstwo może mieć poważne problemy. „Spiegel” donosi, że niemiecki resort gospodarki wszczął postępowanie ws. koncernu mające wyjaśnić, czy firma naruszyła zakaz eksportu towarów. Produkowane przez nią podzespoły miały znaleźć się w rosyjskich pojazdach wojskowych. Informował o tym tydzień temu szef ukraińskiej dyplomacji.
- „Zajrzeliśmy do wnętrza jednego z tych pojazdów i zobaczyliśmy, że jeden z głównych komponentów, który pomaga zasilać pojazd, został dostarczony przez firmę Bosch”
- oświadczył Dmytro Kułeba na antenie telewizji ARD.
Ukraiński minister przekonywał, że Bosch przez lata dostarczał części do rosyjskich pojazdów wojskowych, które dziś są wykorzystywane w ataku na Ukrainę. Sama firma zaprzecza i zapewnia, że przestrzega wszystkich wymogów prawnych. Podzespoły wyprodukowane przez niemieckiego giganta nie były, według kierownictwa firmy, dostarczane bezpośrednio producentom pojazdów wojskowych.
- „W przypadku zamówień na części zamienne dla handlu i warsztatów firma Bosch nie przyjmuje już nowych zamówień z Rosji i rosyjskich producentów samochodów, a także wstrzymała dostawy istniejących zamówień w Rosji”
- podkreślono w komunikacie.
kak/PAP
