- Można dostrzec pewne analogie z tamtymi wydarzeniami sprzed 75 lat w sposobie obchodzenia przez Polaków żałoby narodowej, choć sytuacja polityczna jest dziś inna. Porównywalna jest atmosfera wielkiego smutku i powszechne poczucie straty, wyciszenie sporów politycznych, a przede wszystkim - zaangażowanie społeczeństwa, duchowe zjednoczenie narodu w smutku – mówi prof. Tomasz Nałęcz. Polityk lewicy jest ekspertem od historii XX-lecia międzywojennego. Wraz z żoną Darią napisał książkę „Józef Piłsudski – legendy i fakty”.
Marszałek Józef Piłsudski zmarł 12 maja 1935 roku. W dniach 13-18 mają odbyły się w Warszawie i Krakowie uroczystości pogrzebowe, w których wzięło udział łącznie ok. 250 tysięcy osób. Ciało Piłsudskiego spoczęło w krypcie na Wawelu – tej samej, w której złożone zostaną szczątki pary prezydenckiej.
Nałęcz, który był kandydatem na prezydenta wystawionym przez Partię Demokratyczną i Socjaldemokrację Polską, zrezygnował z kampanii prezydenckiej, w związku z tragedią smoleńską.
sks/Gazeta.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

