Mam nieodparte wrażenie, że ów śpiewny odruch wymiotny tego „pawiotwórcy” występował wcześniej i rzygał na samą myśl o Grunwaldzie i miał w d… czy to Ulrik von Jungingen poległ czy Jagiełło, czy Kara Mustafa zdobył Wiedeń i założył tam operę czy też może Sobieski to tylko nazwa papierosów i wódy. I jeszcze pewnie już rzyga historią Troi, w której uwięziono Achillesa, a Celtowie w łonie Heleny pojawili się wewnątrz grodu. I pewnie jest mu też obojętne (nie do końca, bo rzyga!) czy na Westerplatte to był Kozietulski z Raginisem czy może Poniński ze Stalinem. Mocne wymioty jak widać mogą spowodować wyrzyganie rozumu. Jak się to skończy, to przyjdzie czas na wyrzyganie siebie samego.



Czym się różni koń od tego chłopca? Otóż koń nie ma odruchu wymiotnego. Dlatego zawsze wolałem swoją Arabeskę (cudna kasztanka) niż tekst nieuków.



I pomyśleć, jeszcze nie weszła na dobre nowa podstawa nauczania historii, a już działa. Wstecz? - pisze Nalaskowski.



JW