Już niedługo okaże się, jakie będą losy ustawy bioetycznej Jarosława Gowina. Nadal nie wiadomo, jakie stanowisko wobec niej zajmie Prawo i Sprawiedliwość. Grupa posłów tej partii chce złożyć projekt ustawy całkowicie zakazującej metodę in vitro. Nie jest pewne, czy PiS poprze ustawę w obecnym kształcie, jednocześnie na pewno nie ma zgody na bardziej liberalne rozwiązania. "Fronda.pl" dowiedziała się, że dziś Jarosław Gowin spotka się z Bolesławem Piechą by omówić ewentualne poparcie PiS dla jego projektu. Rozmawialiśmy z byłym ministrem zdrowia na temat stanowiska jego partii wobec projektu Gowina, a także medycznych i finansowych skutków wspierania tej metody przez państwo.
Przemysław Gosiewski powiedział w „Dzienniku”, że PiS nie będzie wywoływał „wojny ideologicznej” i nie złoży projektu całkowitego zakazu in vitro. Jak Pan to skomentuje?
Rzeczywiście los projektu nie jest pewny. Z zakazem in vitro związane są pewne problemy prawne. Trzeba pamiętać, że żyjemy w teraźniejszości, w której przychodzi nam zmieniać prawo. Mamy kilka, kilkanaście, a niektórzy twierdzą że nawet więcej zamrożonych zarodków, które czekają na decyzję, co z nimi, jeśli zakażemy in vitro. Na razie zastanawiamy się, jakie są możliwości prawne wprowadzenia zakazu. [opcjonalnie dodatkowo: Jutro będę rozmawiał o sprawie z Przemysławem Gosiewskim, myślę że po rozmowie będzie wiadomo nieco więcej.]
Czy z politycznego punktu widzenia zakaz metody in vitro ma w ogóle szansę urzeczywistnienia?
Co ciekawe, na ten temat w kuluarach w ogóle się nie dyskutuje. Zapewne istnieje grupa posłów popierających ten postulat. Na pewno jest duża grupa takich osób w klubie PiS, myślę że też w PO i PSL. Być może chcą one rozpoznać w głosowaniu, czy istnieje większość popierająca ten pomysł.
Jakie są skutki metody in vitro dla poddawanej jej kobiety?
Nie jest to metoda naturalna. Wiąże się z bardzo silną stymulacją hormonalną, do tego dochodzi kwestia wszczepienia komórki jajowej do macicy. Stymulacja ta wiąże się z określonym procentem powikłań. Najczęstszym z nim jest przestymulowanie jajników, które może doprowadzić nawet do konieczności ich usunięcia. Jednak większość zabiegów ma swoje zdrowotne konsekwencje i jestem pewien, że lekarze stosujący tę metodę rzetelnie informują o możliwych skutkach ubocznych swoje pacjentki. Dlatego nie fetyszyzowałbym tego ryzyka.
Jaka jest skuteczność metody in vitro?
Bardzo różna, w najbardziej skutecznych ośrodkach dochodzi do 30 proc. Trzeba pamiętać, że jeszcze do niedawna metoda ta była właściwie metodą eksperymentalną.
Ile kosztuje zabieg in vitro i ile musiałby rocznie wydać budżet państwa na jego refundację?
Przy in vitro wykorzystuje się bardzo drogie środki hormonalne, tak więc przy jednym zabiegu potrzebnych jest ok. 15-16 tys. zł. Nie wierzę, by istniała obecnie możliwość zejścia poniżej tej sumy. A trzeba pamiętać, że bardzo rzadko udaje się zapłodnienie in vitro za pierwszym razem, średnio są to trzy zabiegi. Obecnie w Polsce przez in vitro przychodzi na świat 450-500 dzieci rocznie. Jeśli mielibyśmy osiągnąć odsetek, jaki jest w innych państwach europejskich (a jeśli in vitro będzie refundowane, to liczba takich urodzeń na pewno wzrośnie), to osiągniemy liczbę 2,5-5 tys. Czyli przy trzech zabiegach może to być nawet ponad 200 mln zł.
A jak ma się sprawa z alternatywnymi metodami leczenia niepłodności?
Największe szanse dla kobiet chcących mieć dziecko upatruję w naprotechnologii, która jest metodą naturalną. To nowa metoda, związana z obserwacją normalnego cyklu kobiety. Jest to często skuteczna próba zgrania wszystkich elementów wpływających na płodność kobiety. Niestety na razie nie są one do końca rozpoznane.
[druga część PO SZESNASTEJ]
Do jakich wniosków doprowadziła Pana rozmowa z Jarosławem Gowinem?
Będę nadal pracował nad możliwością całkowitego zakazu in vitro. Jestem w stałym kontakcie z panem posłem Gowinem i jestem ciekaw, jaką decyzję podejmie zespół, który ma ustalić stanowisko Platformy wobec projektu ustawy Gowina. Na pewno projekt w obecnym kształcie to maksymalny kompromis, na jaki się możemy zgodzić.
Kto wyszedł z inicjatywą panów spotkania?
To była moja inicjatywa, zresztą wyszedłem z nią już miesiąc temu. W międzyczasie już raz się spotkaliśmy.
W jaki sposób będzie Pan pracował nad zakazem?
Związane z nim jest wiele wątpliwości prawnych. Będzie dyskutowany jeszcze na forum klubu parlamentarnego PiS. Poprosimy o konsultację ekspertów – zarówno medycznych, jak etycznych. Nie pominiemy także głosu kościoła.
Jak podchodzi Jarosław Gowin do inicjatywy całkowitego zakazu in vitro?
Neutralnie. Zdaje sobie sprawę, że będzie bardzo trudno go zrealizować. Nastawił się więc już dawno na kompromis.
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
