243 miasta na całym świecie przygotowują się do kolejnej edycji "40 dni dla życia" . Skoordynowana, międzynarodowa kampania rozpocznie się 9 marca i potrwa do 17 kwietnia, co zbiega się z trwaniem Wielkiego Postu.
Wiosenna edycja ma być wyjątkowa, "największa w historii kampanii" - zapowiada Shawn Carney, dyrektor "40 dni dla życia".
Podczas trwania akcji, jej uczestnicy przez 40 dni modlą się i poszczą w intencji zaprzestania aborcji, trwają na czuwaniach pod klinikami aborcyjnymi Planned Parenthod.
Ruch osób zaangażowanych w "40 Dni dla Życia" nieustannie rośnie. Akcja jest prowadzina dwa razy do roku w siedmiu krajach, wzięły w niej udział setki tysięcy ludzi. Do sukcesów kampanii należy zaliczyć zamknięcie dziewięciu ośrodków aborcyjnych czy odejście z przemysłu aborcyjnego co najmniej 43 pracowników, w tym Abby Johnson, byłej dyrektorki jednego z oddziałów PP.
- Najlepszą wiadomością jest to, że uratowaliśmy od aborcji 3599 dzieci i ich matek - przyznaje Carney. - A oczywiście, to "tylko" te przypadki, o których wiemy. Może ich być znacznie więcej - mówi.
Co stanowi o tak wielkim sukcesie kampanii? - Po prostu widok pokojowo nastawionych, modlących się ludzi dotyka sumień tych, którzy są tak zdesperowani, że myślą, iż aborcja to rozwiązanie - odpowiada Carney.
eMBe/LifeSiteNews
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

