Argument, że dostępność środków antykoncepcyjnych obniża odsetek aborcji został obalony przez naukowców z Uniwersytetu Moskiewskiego. Chociaż Rosjanki używają najnowocześniejszej antykoncepcji, to w zestawieniu z kobietami z całego świata zaliczają się do grupy najczęściej decydującej się na usunięcie ciąży.
Badacze obserwowali stosowanie antykoncepcji i aborcji wśród kobiet z Rosji, Ukrainy oraz Białorusi. Wyliczyli, że w obu obszarach najwyższy odsetek występuje wśród Rosjanek – efekt badań uznali za „niespodziewany” i „paradoksalny”. – Taki wynik zaprzecza wszystkiemu, co wykazaliśmy w innych badaniach – stwierdził zaskoczony Boris P. Denisow, który wraz ze swoimi współpracownikami spodziewał się, że bardzo wysoki odsetek aborcji w Rosji koreluje z rzadkim stosowaniem środków antykoncepcyjnych.
Przed rosyjskimi naukowcami do podobnych wniosków doszli autorzy magazynu „Contraception”. W styczniu 2011 opublikowali wyniki badań przeprowadzonych w Hiszpanii. Choć w latach 1997-2007 kobiet korzystających z antykoncepcji wzrosła o 60%, to jednocześnie odsetek aborcji uległ podwojeniu.
Dianne Irving, bioetyk z Georgetown University oraz była biochemik z National Institute of Health, zwraca uwagę, że często stosowana antykoncepcja w końcu zawodzi i dlatego prowadzi do „niechcianych ciąż”. – W ten sposób aborcja stała się „środkiem antykoncepcyjnym” – powiedziała Irving.
Zdaniem Bradleya Mattesa, prezydenta International Right to Life Federation, przeciętna Rosjanka przez całe swoje życie dokonuje siedem aborcji.
Jr3/kath
