1204 osoby zgłosiły w 2009 roku skargę do brytyjskiej rady reklamy (Advertising Standards Authority) twierdząc, że obraża ona uczucia ateistów. To właśnie w odpowiedzi na jeżdżący po Londynie autobus z hasłem "Bóg z pewnością istnieje" ateiści rozpoczęli kampanię "Prawdopodobnie Boga nie ma więc przestań się martwić i zacznij cieszyć się życiem".
Teraz ateiści cieszą się, że to kampania wierzących zajęła pierwsze miejsce w rankingu ilości protestów. - Pewną satysfakcję sprawia, iż odbiorcy zdecydowali się zaprotestować przeciw reklamie, która nie chce, by oni sami decydowali o istnieniu Boga, zamiast zachęcać ich, by sami wyrobili sobie zdanie w tej sprawie, jak robiła nasza reklama – komentował nieco bełkotliwie dyrektor wykonawczy Brytyjskiego Towarzystwa Ateistycznego Andrew Copson.
Na drugim miejscu co do ilości zgłoszonych protestów znalazła się reklama Volkswagena, w której mężczyzna walczy z własnymi klonami. Na trzecim miejscu znalazła się reklama środków czyszczących, której hasło głosił: "Takie proste, że nawet mężczyzna to potrafi".
AJ/Telegraph.co.uk
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

