Dzień po otrzymaniu premii Bronisław Komorowski zrzekł się mandatu posła, bo został wybrany na prezydenta. Przedtem zdążył jeszcze przyznać nagrodę samemu sobie, a także pozostałym wicemarszałkom.

- Zostaliśmy nagrodzeni za ciężką pracę. Po katastrofie smoleńskiej pracowaliśmy w Prezydium Sejmu jedynie we troje - tłumaczy marszałek Stefan Niesiołowski (PO).

W ciągu 2010 roku Prezydium Sejmu przyznało sobie w sumie trzy nagrody - dwa razy po 100 proc. i raz 150 proc. uposażenia.

Odkąd urząd marszałka objął Grzegorz Schetyna, Prezydium zadecydowało o przyznaniu sobie kolejnych dwóch premiach.

Nagrody przyznaje Prezydium Sejmu, w skład którego wchodzą marszałek i wicemarszałkowie - informują dziennikarze "Super Expressu".

eMBe/Se.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »