Telewizja CNN potwierdziła autentyczność wykonanych 12 i 13 marca w Buczy nagrań, na których zarejestrowano rosyjskich żołnierzy przy zamordowanych cywilach. Amerykańscy dziennikarze wskazują, że te wykonane z drona nagrania są pierwszym materiałem dowodowym ukazującym rosyjskich żołnierzy w pobliżu ciał, które ujawniono po wyzwoleniu Buczy spod okupacji.
Na nagraniu z 13 marca widać rosyjski pojazd wojskowy niedaleko trzech ciał cywilów. Nagranie obala narrację Kremla, wedle którego w Buczy przygotowano „prowokację” mającą oczernić Rosjan.
CNN zaprezentowała też przekazane przez ukraińskiego prokuratora zdjęcia wykonane w Buczy w czasie rosyjskiej okupacji. Widać na nich, że w czasie okupacji każdego dnia na ulicach pojawiało się coraz więcej ciał.
W wywiadzie dla kanadyjskiej stacji CBC mer Buczy Anatolij Fedoruk wskazał, że Rosjanie celowo zabijali cywilów na podstawie specjalnej listy, w której sporządzeniu być może pomagali kolaboranci.
- „Widziałem te listy. Nie były napisane własnoręcznie. Podyktował je ktoś z miejscowych. Mogło dojść do jakiejś kolaboracji. Tak więc oni (tj. żołnierze rosyjscy) zawczasu wiedzieli, do kogo idą, pod jaki adres, i co to za człowiek”
- stwierdził Fedoruk.
Podkreślił, że na liście było również nazwisko jego i deputowanych rady miejskiej.
W sobotę mer Buczy przekazał, że po wyzwoleniu miejscowości odnaleziono 412 ciał. Prawie 85 proc. zmarłych miało rany postrzałowe.
kak/PAP
