Podczas Mszy św. z okazji uroczystości 1200-lecia śmierci św. Liudgera, kard. Meisner przypomniał, że sprawą kluczową dla chrześcijan jest to, by "zawsze powracać do korzeni wiary w Chrystusa". To właśnie wiara jest źródłem nadziei, a ta może uratować Europę przed "wirusem" zbiorowej depresji - uważa arcybiskup Kolonii.
- Świat potrzebuje chrześcijan, którzy potrafią żyć swoją wiarą i za których słowami idą czyny – mówił w homilii w Essen. Aby nieść tę misję "najpierw musimy wiedzieć, co głosimy i czemu dajemy świadectwo" - podkreślił hierarcha.
Wskazując na przykład św. Liudgera – pierwszego biskupa Munster – abp. Maisner wskazywał na wagę chrześcijaństwa dla kultury Zachodu, która staje wobec zagrożeń zsekularyzowanego społeczeństwa.
- Nasze czasy są przepełnione religijnością, ale puste jeśli chodzi o wiarę w Boga. I my, chrześcijanie, nie stanowimy wyjątku! Brak poznania Chrystusa jest ewidentny – mówił niemiecki kardynał zaznaczając, że chrześcijanie nie umieją świadczyć o tym, dlaczego wierzą - ani w szkołach, ani na uniwersytetach - "gdzie nikt nie potrafi przeciwstawić się herezjom i atakom na wiarę, bo wielu po prostu nie zna nawet katechizmu".
AJ/Catholicnewsagency.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

