- Wiedziałem, że jest ta ropa. Musimy się jednak cofnąć do wcześniejszej historii, kiedy szukałem inwestora i był to przełom lat 2005/06. Nikt nie wierzył w gaz łupkowy. Byłem jednak przekonany o jego złożach. Szukałem wtedy inwestora w USA i znalazłem. On zaryzykował i otrzymał koncesję na preferencyjnych warunkach, ale też i takich jakie istniało wtedy w Polsce prawo. Znalazłem też kilku innych, ale zobaczyłem wtedy, że trzeba zmienić prawo, bo stawiał on w na złych warunkach skarb państwa. Bardziej w roli petenta, bez możliwości wpływania na eksploatację i poszukiwania i dający nam niewielki zysk. Bardziej na zasadzie opłaty eksploatacyjnej w wysokości 1 proc. Zmieniałem to, ale niestety zmienił się też rząd w 2007 r. i wszystkie projekty moich ustaw trafiły do kosza. Zaniechano powołania Polskiej Służby Geologicznej, która miała się tym wszystkim transparentnie zajmować.
Jak sytuacja wygląda na dzień dzisiejszy?
- Koncesje wydawane są zgodnie ze starym prawym geologicznym. Trzeba uczciwie traktować inwestorów, aby Polska nie straciła wiarygodności, jednak z drugiej strony państwo musi mieć kontrolę nad złożami. Przed Bożym Narodzeniem w imieniu Solidarnej Polski zlożyłem projekt powołania Polskiej Służby Geologicznej. Boję się, że jednak trafił do „zamrażaki” marszałka, bo ciągle nie nadanu mu numeru.
Co w tym projekcie jest najważniejsze, kluczowe?
- Organ państwa ma kompetencje powoływania spółek z udziałem skarbu państwa, gdzie udział zależy od wartości złoża, które wnosi aportem państwo. Pozostaje zysk dla firmy poszukującej, która zainwestowała w złoża, ale państwo ma nad tym kontrolę i udziały w spółce. Ważne aby złoża były eksploatowane, to jest bardzo istotne. Moim zdaniem w obecnej chwili jest to jedno z najlepszych rozwiązań.
Tak, czy inaczej to Amerykanie czy Włosi będą sprzedawali Polakom gaz łupkowy z polskich złóż.
- Tak, oni będą go eksploatowali. Oni są właścicielami. My powinniśmy mieć w tym udział. Na tym mi zależy.
Patrzy pan na to z optymizmem, czy przepychanki polityczne to zniweczą.
- Trudno powiedzieć. Jęśli sejm się tym szybko zajmie to jest szansa. Nadzieją jest również to, że Głównym Geologiem Kraju został minister gospodarki za rządów PiS. Zobaczymy ile będzie w stanie zrobić. On jest z wykształcenia geologiem.
Rozmawiał pan już z nim o tym?
Tak, rozmawiałem. Trzeba mu dać mu też czas, aby objął swoje stanowisko. Choć my, jako Polska czasu nie mamy.
Rozmawiał Jarosław Wróblewski
Przeczytaj również:

