Pod sejmem odbył się prawdziwy sabat czarownic. Zorganizowały go feministyczne bojówki z organizacji o wszystko mówiących nazwach: Stowarzyszenie „Samo O Sobie SOS", Porozumienie Kobiet 8 Marca, Fundacja Feminoteka czy Europejska Inicjatywa Feministyczna.
Po co przyszły na Wiejską? Z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, żeby przypomnieć, że istnieją. Po drugie, żeby odrobić pańszczyznę dla zagranicznych fundacji, którym się marzy lewacka rewolta i dla tych mrzonek wydają miliony euro na różne kabarety feministyczne. Po trzecie zaś, żeby wmówić ludziom największą bzdurę pod Słońcem: że projekt ustawy, który przygotował Jarosław Gowin jest zgodny z nauczaniem Kościoła, a nawet podyktowany przez duchownych. W takie bajki nie uwierzy nikt. Nawet, jeśli czarownice, które je opowiadają przebiorą się za „dobre wróżki". - Mamy dosyć PIEKŁA KOBIET, ktore fundują nam fanatycy i cynicy (pisownia oryginalna) - ubolewają męczennice feminizmu.
Ale jest jeszcze czwarty powód. Panie z kabaretów chciały zdemaskować prawdziwych inspiratorów ustawy Gowina, którzy zawiązali tajny, antydemokratyczny spisek pod przewodem „innego państwa". - W Polskiej Radzie Bioetycznej, mającej bardzo szerokie uprawnienia, będą zasiadać przedstawiciele Konferencji Episkopatu Polski, czyli ludzie, którzy nie zostali wybrani przez wiernych na ich reprezentantów, zostali jedynie mianowani odgórnie przez władze kościelne, podlegające innemu państwu, Watykanowi. (...) Dyskusja między władzami kościoła a twórcą ustawy jest pozorna, w istocie tylko stanowisko Watykanu zostało uwzględnione przez autora. Szanujemy odrębność stanowiska etycznego Watykanu, ale większość społeczeństwa i Kościoła Powszechnego, czyli zgromadzenia wiernych ma inne zdanie w tej sprawie. Nie zgadzamy się, by poglądy hierarchów kościoła i innego państwa tak drastycznie pogarszały jakość procedur medycznych w Polsce - twierdzą feministki.
Ponieważ o samym sabacie nic ciekawego nie można napisać, wspomnijmy jeszcze o sposobie na dodanie sobie przez organizatorki animuszu. Na jednej ze stron internetowych reklamujących imprezę umieściły listę osób, które zadeklarowały się jako sympatycy mordowania poczętych dzieci (żeby ładniej brzmiało nazywają to „poparciem dla prawa do wyboru"). Lista jest niepełna, bo nie ma na niej np. Adolfa Hitlera i całej plejady pomniejszych miłośników „prawa do wyboru", ale i tak jest warta publikacji.
-
- Małgorzata Braunek
Bożena Chołuj
Renata Dancewicz
Kinga Dunin
Marta Dzido
Albert Einstein
Joanna Eichelberger
Wojciech Eichelberger
Günter Grass
Elfriede Jelinek
Ashley Judd
Karina Kunkiewicz
Katarzyna Kwiatkowska
Krzysztof Łabądź
Paulina Młynarska
Magdalena Mosiewicz
Wanda Nowicka
Joanna Piotrowska
Hanna Samson
Sławomir Sierakowski
Kazimiera Szczuka
Magdalena Środa
Olga Tokarczuk
Agnieszka Trzos
Adam Wajrak
Ewa Woydyłło
- Małgorzata Braunek
Eliza Hartman
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

