Większość ostrzałów miała miejsce w okolicach Debalcewa, gdzie od dłuższego czasu trwały zacięte walki. Separatyści prowadzili w tym regionie wzmożoną ofensywę, chcąc poczynić jak największe postępy przed wejściem rozejmu w życie w nocy z soboty na niedzielę. Nie wiadomo, jak zostanie rozwiązana teraz ta sytuacja: pomimo zawieszenia broni w okolicach Debalcewa wciąż słychać strzały a separatyści oświadczyli, że, być może, nadal będą prowadzić w tym rejonie działania.

Jeszcze wczoraj Petro Poroszenko podkreślał, że Kijowowi zależy na utrzymaniu zawieszenia broni. Dawał jednak jasno do zrozumienia, że jest bardzo wątpliwe, czy uda się je długo utrzymać. „Nie mam złudzeń” – twierdził komentując postanowienia porozumienia z Mińska II. Ukraiński prezydent dodał też, że jeżeli rozejm zostanie zerwany, Kijów wprowadzi w kraju stan wojenny.

pac