Na tym zależało Donaldowi Tuskowi, kiedy po wczorajszym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego wzywał do protestów? W nocy doszło do kolejnego ataku na biuro poselskie. Tym razem zaatakowano biuro posła Janusza Kowalskiego.
- „Czyżby to reakcja totalnej opozycji po wczorajszym wyroku Trybunału Konstytucyjnego, dającym gwarancję suwerenności Rzeczpospolitej Polskiej? Zgłaszam na Policję akt wandalizmu - tak wygląda dziś rano moje biuro poselskie na Rynku w Paczkowie w województwie opolskim”
- napisał polityk na Twitterze, dołączając zdjęcie okna i drzwi biura pomalowanych czerwoną farbą.
Czyżby to reakcja totalnej opozycji po wczorajszym wyroku Trybunału Konstytucyjnego, dającym gwarancję suwerenności Rzeczpospolitej Polskiej? 🇵🇱 Zgłaszam na Policję akt wandalizmu - tak wygląda dziś rano moje biuro poselskie na Rynku w Paczkowie w województwie opolskim. pic.twitter.com/yfaIplNnqZ
— Janusz Kowalski (@JKowalski_posel) October 8, 2021
Do podobnych ataków w Polsce dochodziło w ub. roku, kiedy Trybunał Konstytucyjny orzekł ws. aborcji eugenicznej. Wówczas Donald Tusk poparł wulgarne i agresywne manifestacje tzw. „Strajku Kobiet”, spotykając się w Brukseli z Martą Lempart. Teraz sam lider Platformy zaprasza na protest przeciwko wczorajszemu orzeczeniu, który ma odbyć się 10 października na Placu Zamkowym w czasie, w którym tuż obok będzie sprawowana Msza św. w intencji ofiar Katastrofy Smoleńskiej.
kak/Twitter
