Stołeczny konserwator zabytków wraz z prezydent Warszawy, Hanną Gronkiewicz-Waltz walczą z upamiętnieniem ofiar katastrofy smoleńskiej. Przeszkadza im głaz na Pl. Bankowym, przeszkadzają tablice z nazwiskami ofiar przy Pałacu Prezydenckim... Nie przeszkadza za to propagandowa wystawa zorganizowana przez stołeczną młodzieżówkę Platformy Obywatelskiej, czyli Stowarzyszenia "Młodzi Demokraci".
"W dniu 6 sierpnia 2015 r. Andrzej Duda został zaprzysiężony na Prezydenta RP. Od tego momentu w naszym kraju rozpoczęła się „dobra zmiana”.
W związku z tym faktem Stowarzyszenie "Młodzi Demokraci" w Warszawie organizuje wystawę plenerową zdjęć pt. „Rok prezydentury Andrzeja Dudy”. Zaprezentowane fotografie i wydarzenia z nimi związane przypomną Polakom dotychczasowe "wybitne" osiągnięcia prezydenta oraz jego zasługi dla obywateli.
Wystawa będzie publicznie dostępna w dniach 6 - 19 sierpnia 2016 r. na rogu ul. Krakowskie Przedmieście i Karowej w Warszawie.
Serdecznie wszystkich zapraszamy!"- piszą organizatorzy na stronie wydarzenia na Facebooku. Na wystawie możemy obejrzeć podsumowanie pierwszego roku prezydentury Andrzeja Dudy... wg Platformy Obywatelskiej. Tendencyjnie dobrane zdjęcia wraz z "ironicznymi opisami". Możemy dowiedzieć się, że straszliwym przestępstwem są częste wyjazdy prezydenta, aktywność na portalach społecznościowych i ułaskawienie obecnego koordynatora ds. służb specjalnych, ministra Mariusza Kamińskiego. Plus... oczywiście: "Nagana od Obamy"! (sic!)
Wystawę otwiera zdjęcie stojącego przy mównicy prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego i skradającego się nieśmiało prezydenta Andrzeja Dudy. Opozycja Totalna mogłaby się wreszcie zdecydować, czy Andrzej Duda jest "marionetką prezesa" czy też "jest w konflikcie z prezesem", bo chyba sami się już w tym gubią.
Co do innych "grzechów" obecnego prezydenta, warto przypomnieć sobie, kogo ułaskawiali jego poprzednicy. Lech Wałęsa na przykład mafiozę "Słowika". Aleksander Kwaśniewski- mordercę, Petera Vogla. Bronisław Komorowski natomiast ochoczo ułaskawiał osoby znęcające się nad swoimi rodzinami... Duda jak na razie "tego strasznego Kamińskiego". Zaś jeśli chodzi o "naganę od Obamy", czytanie ze zrozumieniem to umiejętność na poziomie podstawowym, a na stronie polskiej ambasady w USA jest dostępne tłumaczenie przemówienia prezydenta Baracka Obamy. Trudno powiedzieć, czy prezydent USA dogłębnie studiował Konstytucję RP przed wizytą w Polsce lub chociaż jakieś repetytorium maturalne z WOS-u, zapewne miał inne sprawy, ponieważ tematyka "imprezy", której był najważniejszym gościem była jednak nieco inna. Powiedział jedynie to, co mógł powiedzieć w swojej sytuacji. Wyraził swoją opinię, jako prezydent dużego kraju, bez dobrej znajomości sytuacji w Polsce. "Światu nie jest obojętna sprawa stanu praworządności i demokracji w Polsce"- głosi podpis obok zdjęcia zatytuowanego "Nagana od Obamy". Słyszę w głowie głos Ś.P. Andrzeja Łapickiego lub innego lektora Polskich Kronik Filmowych z czasów PRL, gdy czytam ten opis.
Świętym prawem opozycji jest krytyka rządu i prezydenta, ale... Krytyka konstruktywna. Niekoniecznie trzeba się przy niej też wygłupiać. Na zdjęciach z wystawy mało jest w dodatku "młodych" Demokratów, chyba że młodych duchem. Ciekawe, że na to konserwator i władze Warszawy wyraziły zgodę.



JJ
