Praktykę namawiania kobiet z marginesu społecznego do sterylizacji odkryły niezależne białoruskie media w rejonie nieświeskim. - Na zabieg sterylizacji zgadza się co dziesiąta z kobiet – mówi "Rzeczpospolitej" Swietłana Dawydźko, lekarz położnik ze szpitala w Nieświeżu.

Jednak już w tym roku, w samym Nieświeżu sterylizacji poddano pięć kobiet. Z prawnego punktu widzenia sterylizacji można się poddać dobrowolnie i świadomie. Wątpliwości budzą powody, dla których kobiety z marginesu, chcą się poddać "zabiegowi", a które są nazywane "powodami społecznymi".

Niepokoi również fakt, że kobiety z marginesu do sterylizacji są namawiane przez milicję. Zdaniem Michaiła Szczerby wiceszefa nieświeskiej komendy, milicja realizuje w ten sposób prezydencki dekret numer 18 "o państwowej ochronie dzieci w rodzinach patologicznych".

Kobiety do sterylizacji namawiają także poradnie kobiece. Dostają one od milicjantów dane kobiet kwalifikujących się - ich zdaniem - do "zabiegu".

"Wskazania społeczne" do sterylizacji to rzecz bardzo kontrowersyjna – mówi wiceprezes Białoruskiego Zrzeszenia Lekarzy Michaił Kisielew. Jego organizacji ma zbadać czy decyzja na "zabieg" podpisana pod presją milicji jest dobrowolna i świadoma.

 

MM/Rz

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »