Biuro rzecznika niemieckiego rządu uspokoiło wprawdzie, że będą zaproszone "również kraje sąsiedzkie", ale wciąż nie mówią wprost o Polakach.

- Niemcy chcą przykryć sukces polskiej kampanii informacyjnej o 4 czerwca – twierdził rzecznik prasowy rządu Paweł Graś. Jego zdaniem to jest właśnie powód, dla którego Polacy nie otrzymali jeszcze od niemieckiego rządu zaproszenia na obchody 20-tej rocznicy obalenia muru berlińskiego. Trudno zrozumieć, co Graś miał na myśli mówiąc o "sukcesie" kampanii informacyjnej nt. 4 czerwca.

Skąd te nerwy, skoro do uroczystości pozostało jeszcze 7 tygodni (obchody zaplanowane są na 9 listopada)? Na początku września w niemieckim tygodniku "Super Illu" ukazał się wywiad z niemiecką kanclerz Angelą Merkel, w którym wyznała ona, że zaprosiła już do Berlina przywódców USA, Rosji, Wielkiej Brytanii i Francji. O reprezentantach Polski, czy innych państw byłego bloku sowieckiego, nie padło jednak ani słowa.

Sprawę stara się tonować urząd kanclerski RFN. - Planowanie uroczystości jest w toku i prowadzone jest w porozumieniu z krajem związkowym Berlin - poinformował rzecznik tej instytucji. - Rząd federalny uwzględnia w tych przygotowaniach całe spektrum uczestników ówczesnych wydarzeń od ruchów wolnościowych poprzez kraje sąsiedzkie aż po aliantów – dodał.

 

sks/PAP/Onet.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »