W trakcie trwania Eucharystii pod kościół pw. Wincentego Ferrery podjechało na motorze dwóch nastolatków i wrzuciło do środka dwa granaty. Na szczęście jeden z nich nie eksplodował. W wyniku wybuchu rannych zostało dwóch wiernych, którzy siedzieli podczas Mszy w ostatnich ławkach, nieopodal wejścia do świątyni.
O całym zdarzeniu poinformował bp Jose Araneta Cabantan, ordynariusz diecezji Malaybalay. Granat-niewypał został potem bezpiecznie zdetonowany przez policjantów, którzy brali udział w nabożeństwie. Dzięki ich pomocy, udało się uniknąć paniki i uspokoić przerażonych parafian. Mszę ksiądz dokończył przed kościołem.
Cała sprawa, jak sądzi policja, może być aktem zemsty na chrześcijanach w związku z wypadkiem, do którego niedawno doszło. Pod kołami autobusu zginął wówczas nieletni chłopiec z ludu Maranao.
maj/Asiannews.it/Asiacorespondent.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

