Co na to Szułdrzyński? „Powiedzenie, że Polską rządzą dwie trumny jest albo nieporozumieniem, albo szantażem intelektualnym. Nie wiem, na ile Giedroyć rozumiał nurty ideowe powstające w Polsce po 1989 roku, o ile możemy w ogóle o takich mówić. Nie ma ciągłości dzisiejszej myśli z myślą międzywojenną. Przykładem popierającym podział na sarmatów i pludraków może być dyskusja na temat wprowadzenia euro, w której role są już podzielone, na światłych modernizatorów którzy chcą wprowadzić jak najszybciej euro po to, by uratować Polskę przed kryzysem, a zaściankiem, który się tego obawia.”

Czy Polską rządzi więc jedna trumna – Stanisława Kostki Potockiego? Jak zauważył Bartłomiej Kachniarz, „dyskusja na ważne tematy odnosi się tylko i wyłącznie do myślicieli zachodnich, np. czy rację miał Keynes czy Friedman. Ostatnim rzeczywiście polskim momentem jest XVII wiek, który dla Polski kończy Odsiecz Wiedeńska”.

Czy jednak współcześnie można znaleźć odniesienia do polskiej tradycji politycznej? Dyskusja, do której bardzo aktywnie włączyła się publiczność, doprowadziła do wniosku, że za takie nawiązanie można uznać fenomen „Solidarności”. Jak stwierdził Bartłomiej Kachniarz: „Solidarność była swoistym współczesnym rokoszem. W żadnym innym kraju nie powstał ruch, który grupowałby ludzi o tak różnych interesach i poglądach, którzy skupiliby się w jednym celu: obalenia komuny”. Teza ta wywołała ostrą dyskusję, choćby na temat tego, czy celem „Solidarności” było obalenie komunizmu, czy tylko jego lżejsza, bardziej ludzka forma. Jednak ostatecznie większość uczestników zgodziło się z tezą panelisty.

To były ponad dwie godziny zażartej dyskusji o Polsce i Polakach. Dyskusji prawdziwie wolnej i nieskrępowanej, która - jak stwierdził jeden uczestników spotkania - nie znalazłaby miejsca na łamach żadnej z poczytnych gazet.

sks

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »