- To złamanie jasnego islamskiego prawa, które zabrania, żeby nagą osobę widziała inna osoba. Islam podkreśla, że skromność jest ważną częścią wiary, więc nakazujemy wiernym, żeby osłaniali swoje ciała - informuje Rada. Muzułmańscy prawnicy zalecają, żeby wierni nie przechodzili przez skanery, ale zgadzali się na przeszukanie przez ochronę lotniska.
Obecnie w Stanach Zjednoczonych na 19 lotniskach jest 40 skanerów. Po ostatnim incydencie, gdy na pokładzie samolotu zatrzymano Nigeryjczyka, który przemycił ładunek bombowy w bieliźnie, amerykański zarząd Bezpieczeństwa Transportu postanowił o zakupie dodatkowych 400 skanerów.
Jednocześnie amerykańskie władze próbowały uspakajać muzułmanów. - Ta zaawansowana technologia jest bardzo ważnym elementem naszego systemu bezpieczeństwa. Jednocześnie bardzo dbamy o ochronę prywatności pasażerów. Obraz ze skanera jest automatycznie kasowany, a osoba nadzorująca go nigdy nie widzi pasażera - oświadczył Zarząd Bezpieczeństwa Transportu.
- Skanery nie robią zdjęć, a raczej coś na kształt kredowych szkiców - dodaje Zarząd. Zaznacza też, że każdy pasażer może wybrać, czy chce być prześwietlony przez skaner, czy przeszukany przez ochronę.
AJ/Huffingtonpost.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

