Po piątkowych modłach w jednym z meczetów w Kairze muzułmanie udali się w okolice świątyni, w której przebywa, ich zdaniem, Camellia Zakhir. Tam wznosili okrzyki „Allah akbar” i „Bóg jest wielki”, a także tłumaczyli, że Camellia została porwana przez męża w czasie Ramadanu.
– Jest wiele kobiet, które przechodzą na islam, a potem są porywane przez chrześcijan i przetrzymywane w koptyjskich klasztorach – wyjaśniał powody protestu jeden z uczestników zamieszek, Mohammed Manei, który domagał się od Szemudy III, aby wydał on wszystkie muzułmanki.
TPT/CanadianPress
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

