Największy wybuch miał miejsce około godziny 19 przed chaldejskim kościołem pw. Najświętszej Marii Panny w Bagdadzie, tuż po wieczornej Mszy Świętej. W wyniku eksplozji bomby umieszczonej w samochodzie zginęły cztery osoby – trzech chrześcijan i jeden muzułmański przechodzień.

Tego samego wieczoru bomby wybuchały także pod sześcioma innymi kościołami w stolicy Iraku. Na szczęście jednak nie było tam śmiertelnych ofiar. Zdaniem bagdadzkiej policji zamachy mogą mieć związek z morderstwem Egipcjanki mieszkającej w Niemczech, które miało miejsce dwa tygodnie temu w Dreźnie. Niemiec pochodzenia rosyjskiego, który przegrał z muzułmanką sądową sprawę o zniesławienie, zadźgał ją nożem.

Obecnie w Iraku mieszka nieco ponad pół miliona chrześcijan. Od 2003 roku, kiedy wojska amerykańskie wkroczyły do tego kraju, z powodu zagrożenia życia zamachami terrorystycznymi islamskich fundamentalistów, z państwa uciekło ponad 200 tysięcy wyznawców Chrystusa. Wielu z nich przebywa obecnie w obozach dla uchodźców w sąsiednich krajach.

 

sks/Kirche-in-not.de

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »